„Im bardziej odległa jest rzeczywistość od prawdy, tym groźniejsza staje się religia w rękach nieodpowiedzialnych.”
Bliski Wschód ponownie staje się areną globalnych napięć, a echa potencjalnego konfliktu między Izraelem a Iranem odbijają się szerokim echem, także w Stanach Zjednoczonych. Powrót Donalda Trumpa na scenę polityczną zdaje się jedynie wzmacniać poczucie, że region ten, niczym tykająca bomba, czeka na iskrę. W tym złożonym krajobrazie geopolitycznym, uwagę przyciąga rola, jaką odgrywają interpretacje religijne, nierzadko stając się fundamentem dla radykalnych postaw i politycznych decyzji.
Gdy Biblia staje się amunicją: Jak teologia napędza geopolitykę konfliktu Izrael-Iran?
Odcinek programu "Advent Media Connect" z 20 czerwca 2025 roku podjął intrygujące, choć niezwykle kontrowersyjne zagadnienie: czy Biblia faktycznie wspiera wojnę Izraela z Iranem? Dyskusja ujawniła niepokojące luki w wiedzy prominentnych amerykańskich polityków. Senator, który w wywiadzie z Tuckerem Carlsonem wezwał do obalenia rządu w Teheranie, jednocześnie zdradził fundamentalną niewiedzę na temat Iranu, jego demografii czy składu etnicznego. Taka ignorancja, zwłaszcza w obliczu tak doniosłych decyzji międzynarodowych, rodzi uzasadnione pytanie o kompetencje i odpowiedzialność.
Centralnym punktem, który zogniskował uwagę programu, jest teologiczne uzasadnienie poparcia dla Izraela, tak często podnoszone przez niektórych ewangelicznych polityków, na czele z senatorem Tedem Cruzem. Cytują oni fragmenty Księgi Rodzaju (oraz Księgi Liczb): „błogosławiący Izrael będą błogosławieni, a przeklinający Izrael będą przeklęci”. Prowadzący "Advent Media Connect" trafnie zauważa, że dla wielu, którzy posługują się tym cytatem jako kamieniem węgielnym swojej teologii, brakuje precyzyjnego zrozumienia kontekstu biblijnego. Czy „Izrael” w tym proroctwie odnosi się do starożytnego narodu biblijnego – potomków Abrahama – czy do współczesnego państwa politycznego z jego obecnymi granicami i rządem? Pismo Święte zdaje się wskazywać na błogosławieństwo skierowane do narodu izraelskiego jako całości, niekoniecznie zaś do każdego rządu czy każdej polityki państwowej.
Dalej, materiał poddaje analizie interpretacje proroctw z Księgi Ezechiela 38 i 39, dotyczących Goga i Magoga. Te fragmenty są często wykorzystywane przez niektórych pastorów ewangelickich do uzasadniania militarnej konfrontacji z Iranem, którą postrzegają jako wypełnienie biblijnych zapowiedzi końca czasów. Wątpliwości budzi jednak dokładność tych interpretacji. Narody wymienione w Ezechielu to historyczne regiony (np. Rosja jako Gog, Iran jako Persja, Turcja jako Goomer i Togarma), a ich utożsamianie ze współczesnymi państwami w ich obecnych granicach jest co najmniej problematyczne. Dodatkowo, biblijny opis Izraela jako narodu „mieszkającego bezpiecznie” i „bez murów” zdaje się nie pasować do współczesnego Izraela z jego rozbudowaną armią i systemami obronnymi. Co więcej, w proroctwie Ezechiela to Bóg sam walczy w imieniu swojego ludu, co podważa argument o konieczności ludzkiej interwencji militarnej.
Tłem dla tych interpretacji jest futuryzm i dyspensacjonalizm – ramy teologiczne, które w przypadku niektórych odłamów chrześcijaństwa wymagają ponownego ustanowienia Izraela i odbudowy Trzeciej Świątyni jako warunku spełnienia proroctw. Materiał "Advent Media Connect" w kontrowersyjny sposób wspomina również o współpracy prominentnych Republikanów, takich jak Ron DeSantis, Mark Meadows i Jim Jordan, z „aktywistami kahanistycznymi”, którzy promują „brutalną wizję żydowskiej kontroli nad świętymi miejscami w Jerozolimie”. To sugeruje, że teologiczne aspiracje mogą bezpośrednio wpływać na kształtowanie polityki zagranicznej.
Główny przekaz, płynący z omawianego materiału, jest jasny: błędna, dosłowna i pozbawiona kontekstu interpretacja proroctw biblijnych, zwłaszcza tych warunkowych ze Starego Testamentu, może prowadzić do niebezpiecznych konsekwencji, włącznie z inicjowaniem wojen. Prowadzący zdecydowanie sprzeciwia się instrumentalnemu traktowaniu Biblii do usprawiedliwiania rozlewu krwi, przypominając, że „Szatan lubuje się w wojnie”, dążąc do odwrócenia ludzkości od przygotowania na Dzień Boży.
Przyjmując neutralne stanowisko wobec samego konfliktu, autor artykułu staje po stronie ludzkości i bezpieczeństwa wszystkich ludzi. Podsumowuje, apelując o staranne studiowanie Pisma Świętego i modlitewne rozważanie, zanim przystąpi się do współczesnej interpretacji biblijnych tekstów. Jest to szczególnie istotne, gdy te interpretacje mają wpływ na decyzje polityczne i potencjalnie prowadzą do globalnego konfliktu. W dobie, gdy słowa stają się bronią, a wiara może być wykorzystywana jako pretekst do wojny, kluczowe jest rozróżnienie pomiędzy prawdziwą wiarą a manipulacją, która zasłania się boskim autorytetem.
Źródło: Holy War Rhetoric: Does Bible Support Israel's War with Iran? |
W obliczu rosnących napięć na Bliskim Wschodzie, rola religii w kształtowaniu polityki staje się bardziej widoczna niż kiedykolwiek. Zrozumienie, jak interpretacje biblijne mogą wpływać na decyzje dotyczące życia i śmierci milionów, jest kluczowe dla każdego, kto pragnie pokoju i stabilności. Odpowiedzialne dziennikarstwo, takie jak to prezentowane przez "Advent Media Connect", ma za zadanie nie tylko informować, ale i prowokować do refleksji nad konsekwencjami wiary przekutej w polityczny dogmat. Pamiętajmy, że prawdziwa mądrość leży w empatii i poszanowaniu dla życia, a nie w ślepych doktrynach prowadzących do eskalacji przemocy.
[ Polecam się i proszę o wdzięczność wedle uznania na Suppi ]
Oprac. redaktor Gniadek