Zajmujemy 41. miejsce w rankingu konkurencyjności, patrząc w plecy Litwie i Kazachstanowi. Czy polski biznes utknął w XIX-wiecznym modelu zarządzania „panem i poddanym”? Profesor Grzegorz Kołodko bije na alarm: bez inwestycji w kapitał ludzki i realnego dialogu w firmach, nasza gospodarka pozostanie jedynie montownią dla odważniejszych graczy. Dowiedz się, dlaczego rady pracowników to nie „socjalistyczny przeżytek”, lecz tlen dla nowoczesnego przedsiębiorstwa.
„Kto sieje kapitał, zbiera monety. Kto sieje w człowieka, buduje przyszłość.”
Architektura porozumienia – o duszy w trybach gospodarki
Współczesna ekonomia przypomina wielki maraton – sport, który profesor Grzegorz W. Kołodko zna z autopsji. W biegu długodystansowym nie wygrywa ten, kto ma najdroższe buty, ale ten, kto najlepiej zarządza własną energią i wydolnością organizmu. W skali państwa tym „organizmem” jest kapitał ludzki. Niestety, patrząc na najnowsze dane o konkurencyjności (41. miejsce Polski na świecie), można odnieść wrażenie, że polska gospodarka biegnie z kamieniem w bucie. Tym kamieniem jest chroniczny brak zaufania i uwiąd dialogu społecznego.
Polska w matni niskich kosztów: Dlaczego bez dialogu nie dogonimy świata?
Z perspektywy socjologii społecznej, Polska wciąż boryka się z „folwarcznym” modelem zarządzania. Choć za dwa lata będziemy obchodzić 20-lecie ustawy o radach pracowników, instrument ten pozostaje martwą literą prawa. Dlaczego? Ponieważ wielu liderów biznesu wciąż postrzega pracownika jako koszt, a nie jako współtwórcę sukcesu. To błąd logiczny, który weryfikuje brutalna rzeczywistość globalna. Kraje takie jak Chiny czy Tajlandia, które kiedyś kojarzyły się z tanią siłą roboczą, dziś wyprzedzają nas dzięki strategicznym inwestycjom w wiedzę i organizację.
Wnioskując z obecnych trendów (metodą aktualizacji naszych przekonań o rynku), musimy przyznać: era przewagi opartej na „taniości” dobiegła końca. Jeśli nie zmienimy „priora” – czyli założenia, że kapitał finansowy jest ważniejszy od ludzkiego – nasza efektywność będzie nadal szorować po dnie. Perspektywa biblijna uczy nas, że „robotnik godzien jest swej zapłaty”, ale w ujęciu nowoczesnej socjal-demokracji i chrześcijańskiej nauki społecznej, ta „zapłata” to nie tylko przelew na konto. To podmiotowość. To prawo do wiedzy o kondycji firmy i realny wpływ na jej kierunek.
Profesor Kołodko słusznie wskazuje, że sprawiedliwość społeczna nie stoi w sprzeczności z efektywnością. Wręcz przeciwnie – są one jak dwie nogi biegacza. Doświadczenia modelu nordyckiego pokazują, że wysoka spójność społeczna i silne związki zawodowe (lub rady pracowników) generują innowacje. Dlaczego? Bo pracownik, który czuje się bezpieczny i szanowany, nie boi się proponować zmian. Mechanizm jest prosty: dialog redukuje lęk, a lęk jest największym wrogiem kreatywności.
Odpowiedzialność za obecny stan rzeczy rozkłada się symetrycznie. Po stronie zarządów leży grzech pychy i krótkowzroczności. Po stronie pracowników – często apatia i brak wiary w zbiorowe działanie (atomizacja). Media z kolei, goniąc za tanią sensacją, rzadko znajdują czas na debatę o „nudnej” mikroekonomii zarządzania, która de facto decyduje o tym, czy za dekadę będziemy krajem dobrobytu, czy jedynie „zaściankiem” Europy.
Stajemy przed wyborem: albo zainwestujemy w kapitał społeczny – budując nawyki rozmowy i współdecydowania – albo pozostaniemy w matni, gdzie jedyną strategią jest „dokręcanie śruby”. To drugie rozwiązanie prowadzi jednak prosto do zmęczeniowego złamania gospodarczego.
Źródło: Czy masz świadomość? (Nr 298) – Kołodko: trzeba inwestować w pracowników | Instytut Spraw Obywatelskich |
Prawdziwe przodownictwo w XXI wieku nie rodzi się w arkuszach Excela, ale w relacjach między ludźmi. Jeśli prezesi polskich firm nie zrozumieją, że rada pracowników to ich najtańszy i najskuteczniejszy zespół doradczy, to nie globalizacja nas zgubi, lecz nasze własne, domorosłe ułomności w zarządzaniu. Czas przestać traktować dialog jak przykry obowiązek, a zacząć widzieć w nim wysokomarżową inwestycję.
Oprac. 20/1/2026,
redaktor Gniadek
Co zyskuje czytelnik? Zrozumienie głębokiej współzależności między kulturą traktowania pracownika a twardymi wynikami ekonomicznymi państwa. Treść pozwala spojrzeć na relacje wewnątrz firmy nie przez pryzmat konfliktu, lecz synergii, która jest niezbędna do przetrwania w globalnym wyścigu. Czytelnik otrzymuje mapę drogową nowoczesnego zarządzania, gdzie etyka i sprawiedliwość stają się paliwem dla efektywności. |
<!> Nota: Materiał opracowano ze starannością przy użyciu językowego narzędzia generatywnego modelu w celach rozrywkowych w oparciu o dostarczone dane, choć może zawierać niezamierzone błędy np. językowe, graficzne.