30 metrów od Twojego okna wyrasta gigant, który zużywa tyle prądu, co średniej wielkości miasto i tyle wody, co rolniczy powiat. Czy Polska staje się „cyfrowym poligonem” dla amerykańskich gigantów, gdzie interes mieszkańca przegrywa z interesem serwera? Odkrywam kulisy inwestycji, która zmienia sielankowe Reguły w zaplecze globalnej chmury.
„Dom jest tam, gdzie serce, ale dziś serce coraz częściej bije w rytm procesora, a ściany domów drżą od szumu, którego nie zamawialiśmy”.
Słuchaj, myśl, działaj – felieton o cyfrowym sąsiedztwie
Wkraczamy w erę, w której biblijna wieża Babel nie jest budowana z cegieł, lecz z krzemu i światłowodów. Pycha współczesnej cyfrowej wieży objawia się jednak nie w dążeniu do nieba, lecz w bezwzględnym zajmowaniu ziemskiej przestrzeni. Przykład miejscowości Reguły pod Warszawą, gdzie 30 metrów od domów jednorodzinnych ma stanąć gigantyczne centrum danych, to nie tylko lokalny spór o „hałas za płotem”. To socjologiczny i moralny test naszej samorządności oraz granic między postępem a godnością człowieka.
Centra danych w Regułach: Czy wielki kapitał i AI wypchną mieszkańców z ich własnych ogródków?
Patrząc przez pryzmat psychologii społecznej, obserwujemy tu klasyczny mechanizm „erozji zaufania”. Mieszkańcy, tacy jak Tomasz Ciechomski czy Marta Tymoszuk ze Stowarzyszenia Aktywnych Sąsiadów, stawiają pytania, które w demokratycznym państwie powinny być fundamentem procesu inwestycyjnego: Kto za tym stoi? Dlaczego proces jest nietransparentny? Zamiast dialogu, mamy do czynienia z „metodą faktów dokonanych”. Amerykański gigant Hillwood, pierwotnie planujący magazyny, zmienia koncepcję na centra danych – obiekty o zupełnie innej skali oddziaływania energetycznego i środowiskowego.
Z perspektywy socjal-demokratycznej odpowiedzialności, musimy zapytać o cenę, jaką płaci wspólnota. Cztery duże serwerownie potrafią zużyć 1,5 terawatogodziny energii rocznie – to tyle, co zapotrzebowanie 300 tysięcy ludzi. W dobie kryzysu klimatycznego i rosnących rachunków za prąd, priorytetyzacja „karmienia” sztucznej inteligencji kosztem stabilności energetycznej obywateli budzi poważne wątpliwości aksjologiczne. Czy mamy moralne prawo oddawać zasoby wody do chłodzenia maszyn w regionach, które już zmagają się z jej niedoborem?
Wnioskując z obecnej sytuacji (gdzie każda nowa informacja o skali inwestycji Microsoftu czy Google’a drastycznie obniża prawdopodobieństwo jej „neutralności” dla otoczenia), widać, że Polska staje w tym samym miejscu, co USA kilka miesięcy temu. Tam ponad 230 organizacji ekologicznych zażądało moratorium na nowe centra danych. Widzą one, że branża AI, choć „lekka” w chmurze, ma niezwykle ciężki i brudny ślad węglowy na ziemi.
Władza samorządowa w tej historii jawi się często jako zakładnik wielkiego kapitału. Atrakcyjne hasła o „nowoczesności” i „regionie chmury” przesłaniają fakt, że gmina może stać się jedynie tłem dla potężnej infrastruktury, która nie generuje tysięcy miejsc pracy, a jedynie generuje ciepło, szum i gigantyczne obciążenie sieci. To starcie między prawem własności korporacji a prawem do spokoju i bezpieczeństwa ekologicznego mieszkańców.
Źródło: Czy masz świadomość? (Nr 297) – Centrum danych: sąsiad z cyfrowego piekła rodem | Instytut Spraw Obywatelskich |
Dziennikarska rzetelność nakazuje zapytać: czy postęp musi oznaczać wywłaszczenie z komfortu życia? Inwestycje w infrastrukturę krytyczną są konieczne, ale ich lokalizacja 30 metrów od sypialni obywateli jest porażką planistyczną i etyczną. Jeśli pozwolimy na to, aby cyfrowe „piekło” powstało w Regułach bez realnych konsultacji, otworzymy furtkę do traktowania każdej polskiej gminy jak darmowego parkingu dla serwerów. Odpowiedzialność za te decyzje nie rozmyje się w chmurze – ona pozostanie tu, na ziemi, w postaci wyschniętych studni i najwyższych w Europie cen energii.
Oprac. pre 14/1/2026,
redaktor Gniadek
Co zyskuje czytelnik? Zrozumienie skali zagrożeń płynących z niekontrolowanego rozwoju infrastruktury AI w Polsce, wiedzę o realnych kosztach energetycznych centrów danych oraz wgląd w mechanizmy obronne społeczności lokalnych, które mogą stać się inspiracją do ochrony własnego sąsiedztwa. |
<!> Nota: Materiał opracowano ze starannością przy użyciu językowego narzędzia generatywnego modelu w celach rozrywkowych w oparciu o dostarczone dane, choć może zawierać niezamierzone błędy np. językowe, graficzne.