Etykiety

czwartek, 26 grudnia 2024

Awaria ChatGPT: Czy sztuczna inteligencja też potrzebuje odpoczynku?

    Reprodukcja materiału opublikowanego na łamach Salon24.pl w dniu: 26 grudnia 2024 r. o godz. 20:34 

Tysiące użytkowników ChatGPT/OpenAI doświadczyło nagłych przerw w działaniu usługi 26 grudnia. Wzrost zgłoszeń awarii, odnotowany przez DownDetector, wywołał falę dyskusji w mediach społecznościowych. Czy to tylko chwilowa niedogodność, czy symptom głębszego problemu?

 W dobie powszechnej cyfryzacji i rosnącej zależności od sztucznej inteligencji, awarie systemów stają się newralgicznym problemem. Dnia 26 grudnia br. użytkownicy ChatGPT/OpenAI doświadczyli tego na własnej skórze. Dane z platformy DownDetector, monitorującej zgłoszenia awarii usług internetowych, wskazują na gwałtowny wzrost liczby raportów o niedostępności ChatGPT, szczególnie po godzinie 19:50 czasu astronomicznego w Polsce, osiągając szczytową wartość 1367 zgłoszeń.

ChatGPT offline: Co się stało?

image

 Zjawisko to rzuca światło na kilka istotnych kwestii. Po pierwsze, uwidacznia stopień, w jakim społeczeństwo uzależniło się od narzędzi opartych na AI, takich jak ChatGPT. Nagła niedostępność usługi wywołała natychmiastową reakcję w mediach społecznościowych, gdzie użytkownicy poszukiwali informacji, rozwiązań i wzajemnego wsparcia. To pokazuje, że AI przestała być jedynie ciekawostką technologiczną, a stała się integralną częścią codziennego życia wielu osób, wpływając na ich pracę, komunikację i dostęp do informacji.

 Po drugie, incydent ten prowokuje do refleksji nad stabilnością i niezawodnością systemów AI. Mimo zaawansowania technologicznego, nawet tak potężne platformy jak ChatGPT nie są wolne od awarii. Rodzi to pytania o infrastrukturę, redundancję systemów i procedury awaryjne stosowane przez OpenAI. Czy infrastruktura jest wystarczająco skalowalna, by sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu? Czy istnieją mechanizmy szybkiego reagowania i minimalizowania skutków awarii?

 Po trzecie, incydent ten podkreśla potrzebę transparentnej komunikacji ze strony dostawców usług AI. W obliczu awarii, użytkownicy oczekują jasnych i rzetelnych informacji na temat przyczyn problemu, szacowanego czasu naprawy i działań podejmowanych w celu zapobiegania podobnym sytuacjom w przyszłości. Brak komunikacji rodzi frustrację i spekulacje, co może negatywnie wpłynąć na zaufanie do technologii AI.

 Wreszcie, awaria ChatGPT przypomina nam, że technologia, choć potężna, nie jest nieomylna. Zależność od niej niesie ze sobą ryzyko, z którym musimy się liczyć. Konieczne jest rozwijanie strategii dywersyfikacji źródeł informacji i narzędzi, a także edukacja w zakresie krytycznego podejścia do technologii AI.

Awaria ChatGPT to nie tylko chwilowa niedogodność, ale sygnał alarmowy. Pokazuje, że musimy poważnie podejść do kwestii niezawodności i bezpieczeństwa systemów AI. Transparentność, redundancja i edukacja to kluczowe elementy budowania zaufania do tej technologii i minimalizowania negatywnych skutków jej awarii. Ignorowanie tego faktu byłoby strategicznym błędem, którego konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze niż kilkugodzinna niedostępność chatbota.

Aktualizacja godz. 20:54: Co ciekawe, dostęp do OpenAI ChatGPT funkcjonuje bez większych przeszkód z poziomów pośrednich takich jak API m.in. za pomocą polskiej platformy CLARIN wraz z modelami od Meta LLaMA 3.1 oraz OpenChat.

Oprac. redaktor Gniadek


Źródła: Is ChatGPT / OpenAI down? [December 26, 2024] 


niedziela, 15 grudnia 2024

97% Polaków: Nie widzimy Kaczyńskiego jako prezydenta

W ogólnopolskim sondażu Polacy odpowiedzieli na pytania o katastrofę smoleńską, postać Lecha Kaczyńskiego oraz potencjalną prezydenturę Jarosława Kaczyńskiego. Wyniki? Mocne, jednoznaczne i – dla niektórych – bolesne. Czy naród przestaje być podatny na narracje z przeszłości?

 Polska scena polityczna ma swoje rytuały, a miesięcznice smoleńskie stały się jednym z najbardziej kontrowersyjnych symboli podziałów społecznych. Tym razem jednak nie tylko przemówienia, ale także sondaż* wywołał burzę. Przeprowadzona w dniu 11 grudnia 2024 roku ankieta SMS-owa wśród 22.351 osób pokazała, że Polacy mają jasno sprecyzowane opinie na temat najnowszych tez Jarosława Kaczyńskiego.

Głos narodu czy polityczna bańka? Smoleńsk, Putin i prezydenckie aspiracje Kaczyńskiego w próbie sondażu

  • Katastrofa smoleńska – zamach Putina?

 Prezes PiS po raz kolejny publicznie oskarżył Władimira Putina o zlecenie zamachu na samolot prezydencki w 2010 roku. Na pytanie, czy popierają te słowa, 45% respondentów finalnie odpowiedziało „tak”, a 55% „nie”, choć odsetek zwolenników rósł w trakcie realizacja badania opinii. Wynik ten może zaskakiwać, zważywszy na trwającą od lat narrację części środowisk politycznych, w których Smoleńsk pozostaje mitem założycielskim współczesnej prawicy.

  • Czy Lech Kaczyński był dobrym prezydentem?

 Kiedy zapytano Polaków o ocenę prezydentury Lecha Kaczyńskiego, tylko 24% oceniło ją pozytywnie, podczas gdy aż 76% stwierdziło, że nie była ona dobra. To wyraźny sygnał, że narracja o „mężu stanu” nie przekonuje większości obywateli, a legenda wokół byłego prezydenta nie przetrwała próby czasu.

  • Jarosław Kaczyński – prezydentura? Nie, dziękujemy.

 Kolejne pytanie o potencjalne zdolności prezydenckie Jarosława Kaczyńskiego przyniosło niemal jednogłośny wynik. Tylko 3% respondentów uważa, że lider PiS sprawdziłby się w tej roli, podczas gdy 97% kategorycznie to odrzuca. Tak zdecydowany wynik pokazuje, że nawet wśród zwolenników PiS coraz mniej osób widzi w nim wizję przyszłości.

  • Smoleńsk – zapomniana tragedia?

 Najbardziej jednoznaczne okazały się odpowiedzi na pytanie o udział w uroczystościach upamiętniających katastrofę smoleńską. 100% ankietowanych zadeklarowało, że nie bierze w nich udziału. Czy Smoleńsk, który miał być pomostem łączącym naród, stał się pustym rytuałem, interesującym jedynie garstkę polityków?

W obliczu wyników sondażu można stwierdzić, że Jarosław Kaczyński przechodzi z fazy „człowiek-instytucja” do „człowiek-legenda” – tej, której nikt już nie słucha, ale czasem wspomina w anegdotach. Na pytanie, czy prezes PiS rzeczywiście powinien zostać prezydentem, Polacy odpowiadają równie klarownie, jak gdyby pytano ich o to, czy w grudniu pada śnieg. Może czas na innowację – sonda o „Jarkolandii”?

Jeśli podobał Ci ten materiał i to co robię, możesz wesprzeć moją działalność również w formie wpłaty na https://suppi.pl/gniadeknews


*Źródło wyników sondażu realizowanego na numerze 8068 dla MobiWin - E-Sondaże dnia 11 grudnia 2024 r. na godz. 14:01 [ Wszystkie wyniki sondażu znajdziesz na https://sonda.e-sondaze.pl ]

wtorek, 19 listopada 2024

Sondaż: Kaczyński na piedestale, Tusk w opałach?

Sondaż z 15 listopada 2024 r. przynosi zaskakujące dane o zaufaniu do liderów polskiej polityki i ocenach obecnego rządu. Czy Donald Tusk ma jeszcze szansę odbudować poparcie? A może to Jarosław Kaczyński pozostaje niekwestionowanym liderem społecznego zaufania? Wyniki malują ciekawy, choć gorzki obraz politycznej rzeczywistości.

 Polityka w Polsce nigdy nie była grą bez emocji, ale ostatni sondaż przeprowadzony na ponad 21 tysiącach respondentów uwypukla ogromny podział społeczny. Na pytanie o słowa Jarosława Kaczyńskiego, który oskarżył partię KO o budowanie obrazu Polski na kłamstwie, 55% respondentów odpowiedziało, że się z nim nie zgadza. Ale to zaledwie początek tego politycznego rollercoastera.

Polacy Mówią: Kto ma Zaufanie, a Kto stracił szansę na wygraną?

 Kaczyński na szczycie zaufania: 86% respondentów wyraziło zaufanie do Jarosława Kaczyńskiego, co wskazuje na wciąż ogromną siłę oddziaływania lidera PiS. Warto zauważyć, że choć PiS nie jest obecnie u władzy, jego lider wyraźnie zachował status autorytetu w oczach swoich zwolenników.

 Tusk w przepaści społecznego poparcia: Dla kontrastu, zaufanie do Donalda Tuska zadeklarowało jedynie 5% badanych. Obecny premier, mimo wielkiego powrotu na polską scenę polityczną, zdaje się nie być w stanie odzyskać zaufania, które stracił wśród wyborców przez lata swoich rządów i opozycyjnej działalności.

 Ocena rządu KO: Fatalna kondycja - Respondenci nie zostawili suchej nitki na rządzie Tuska – aż 93% uważa, że obecna administracja nie wywiązuje się z obietnic wyborczych. Co więcej, tylko 5% Polaków wierzy, że KO ma szansę wygrać kolejne wybory samodzielnie.

W świetle wyników sondażu Jarosław Kaczyński może z powodzeniem zacząć pisać podręcznik o budowaniu społecznego zaufania. Donald Tusk z kolei powinien wziąć przykład z Houdiniego – bo tylko magią może wyjść z tej politycznej skrzyni bez dna...?


*Źródło wyników sondażu realizowanego na numerze 8068 dla MobiWin - E-Sondaże dnia 15 listopada 2024 r. na godz. 13:15 [ Wszystkie wyniki sondażu znajdziesz na https://sonda.e-sondaze.pl ] 

wtorek, 9 lipca 2024

Zakaz czapek z pomponem? Dr. Bartosiewicz wywołuje burzę!

Czy dr. Artur Bartosiewicz, znany ekonomista, przekroczył granice rozsądku? Jego pomysły wywołują falę oburzenia. Dowiedz się, jak czapki z pomponem stały się symbolem walki o wolność w Polsce.

Faszyzm w czapkach z pomponem? Dr. Artur Bartosiewicz ujawnia swoje kontrowersyjne poglądy

 Dr. Artur Bartosiewicz, cieszący się uznaniem intelektualista, ponownie znalazł się w centrum kontrowersji. Jego najnowsze teorie dotyczące wolności gospodarczej dla małych przedsiębiorstw, przy jednoczesnym przeniesieniu ciężarów na masową produkcję i kapitał zagraniczny, wzbudziły spore zamieszanie na internetowym kanale youtoubowym "Otwarta Konserwa". Jednak to nie wszystko.

 Bartosiewicz wywołał jakiś czas temu prawdziwą burzę, gdy zażądał, aby Polacy zrezygnowali z noszenia czapek z pomponem. Jego argumentacja wydaję się jasna: symbolizują one anachroniczne, nacjonalistyczne wartości, które nie pasują do nowoczesnej, zglobalizowanej Polski. 

 W odpowiedzi na te słowa, Polacy zareagowali gniewem i niedowierzaniem. Czapki z pomponem, od lat noszone przez dzieci i dorosłych, stały się nagle symbolem oporu wobec radykalnych teorii Bartosiewicza. "Nie pozwolimy sobie odebrać naszych czapek!" – uważają niezadowolone osoby na ulicach polskich miast.

 To nie pierwszy raz, kiedy Bartosiewicz wywołuje kontrowersje. Jego pomysły, choć często innowacyjne, budzą skrajne emocje. Czy tym razem posunął się za daleko? Czy zakaz czapek z pomponem to jedynie preludium do większych zmian, jakie planuje wprowadzić?

 Na koniec warto zadać sobie pytanie: czy czapki z pomponem naprawdę mogą być symbolem nacjonalistycznych wartości, czy może to tylko kolejny dowód na to, że intelektualiści czasem po prostu nie rozumieją zwykłych ludzi?

Wygląda na to, że dr. Bartosiewicz ma nową misję: uratować Polskę przed czapkami z pomponem. Kto wie, co będzie następne? Może zakaz rękawiczek? W końcu, jak wiadomo, mają pięć palców, a to może symbolizować pięć filarów tyranii.


Proszę możesz podarować mi na BuyCoffee.to/gandalf, ☕️ wspierając mój wkład dla dobra wspólnego oraz pomóc na walkę z chorobą nowotworową. Dziękuję i błogosławię za otrzymane od Ciebie każde wsparcie że doceniasz działalność twórców internetowych. 

Fot. ilust. ZDANIEM EKSPERTA - dr Artur Bartoszewicz - YouTube

środa, 3 lipca 2024

Tusk pod ostrzałem: Sondaż ujawnia dramatyczne nastroje społeczne

 Ogólnopolski sondaż telefoniczny przeprowadzony 3 lipca 2024 roku przynosi szokujące wyniki. Polacy wyraźnie krytycznie oceniają premiera Donalda Tuska oraz działania rządu koalicyjnego, a dane z badania stanowią mocny sygnał niezadowolenia społecznego.

Niewygodne prawdy: Polacy oceniają Donalda Tuska i rządy koalicyjne

 Wyniki ogólnopolskiego sondażu telefonicznego* z dnia 3 lipca 2024 roku rzucają cień na przyszłość Donalda Tuska i jego koalicyjnego rządu. Rozpoczęło badanie 25.336 respondentów, wyraźnie wyrażając swoje niezadowolenie z obecnej sytuacji politycznej, co odzwierciedla się w wynikach poszczególnych pytań.

  1. Pierwsze pytanie dotyczyło wypowiedzi premiera, który stwierdził, że PiS zawsze psuje, zrzuca odpowiedzialność na innych, a KO naprawia co się da. Na to stwierdzenie odpowiedzi podzieliły się niemal równo: 46% respondentów zgodziło się z premierem, natomiast 54% odrzuciło jego opinię. To pokazuje, że kraj jest podzielony w ocenie retoryki politycznej lidera rządu.
  2. Drugie pytanie dotyczyło osobistej uczciwości Donalda Tuska. Tutaj wyniki były miażdżące: jedynie 1% respondentów uważa premiera za uczciwego, podczas gdy aż 99% twierdzi, że nie jest uczciwy. Tak negatywna ocena osobista premiera to sygnał alarmowy dla całej jego administracji.
  3. Trzecie pytanie odnosiło się do oceny rządu w formie koalicji. Ponownie, odpowiedzi były druzgocące dla rządu: tylko 2% respondentów uważa, że rząd radzi sobie dobrze, podczas gdy 98% jest przeciwnego zdania. Wygląda na to, że koalicyjność nie przyniosła oczekiwanej stabilizacji i efektywności w oczach obywateli.
  4. Czwarte pytanie pytało o częstotliwość wyborów parlamentarnych. 14% respondentów uważa, że wybory powinny odbywać się rzadziej, natomiast 86% jest zdania, że obecna częstotliwość jest odpowiednia. To sugeruje, że Polacy nie są zmęczeni wyborami, a raczej oczekują od nich konkretnych zmian.
  5. Piąte pytanie dotyczyło zamiarów uczestnictwa w wyborach prezydenckich. Tu wyniki były bardziej optymistyczne: 93% respondentów zadeklarowało chęć udziału w wyborach, co pokazuje, że pomimo niezadowolenia z obecnej sytuacji politycznej, Polacy chcą mieć wpływ na przyszłość kraju.

 Podsumowując, wyniki tego sondażu jasno wskazują na ogromne wyzwania stojące przed rządem koalicyjnym i gubernatorem Donaldem Tuskiem. Społeczne niezadowolenie jest wyraźne, a nadchodzące wybory mogą przynieść wiele niespodzianek.

Jeśli Donald Tusk byłby kapitanem statku, to pasażerowie najpewniej żądaliby go zmienić zanim jeszcze wypłyną na głębokie wody. Może czas na kurs nawigacji?



*Źródło wyników sondażu realizowanego na numerze 8068 dnia 3 lipca 2024 r. w godz. 14:46-14:49 [ Wszystkie wyniki sondażu znajdziesz na https://sonda.e-sondaze.pl ]

niedziela, 24 marca 2024

Ulotki w MOPS-ie: Agitacja wyborcza na koszt podatnika?

Zdjęcie ulotek wyborczych komitetu "Koalicja Obywatelska" porzucone w poczekalni MOPS-u w Górowie Iławeckim wywołało burzę w mediach społecznościowych. Sprawą zajęła się już Państwowa Komisja Wyborcza.

Publikacja pierwotna materiału opublikowanego na stronach Salon24.pl

"Koalicja Obywatelska" łamie kodeks wyborczy w MOPS-ie? 

15 marca 2024 roku w poczekalni Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Górowie Iławeckim przy ul. gen. Władysława Sikorskiego 19, został sfotografowany stos materiałów wyborczych komitetu "Koalicja Obywatelska". Zdjęcie, zrobione około godziny 13:00, obiegło lokalne media społecznościowe, a sprawa trafiła do delegatury Państwowej Komisji Wyborczej w Elblągu.


 Zgodnie z art. 108 Kodeksu wyborczego, "zabrania się prowadzenia agitacji wyborczej na terenie urzędów administracji rządowej i administracji samorządu terytorialnego oraz sądów". Pozostawienie ulotek w poczekalni MOPS-u stanowi więc wyraźne naruszenie przepisów prawa.*

 Istnieje podejrzenie, że za incydentem stoi pani Agnieszka, kierująca pracami MOPS-u i kandydatka na radną do starostwa powiatowego z ramienia "Koalicji Obywatelskiej". Fakt ten budzi jeszcze większe obawy o nadużywanie władzy i wykorzystywanie publicznych środków do celów kampanii wyborczej.

 Sprawa jest badana przez Państwową Komisję Wyborczą, która zdecyduje o dalszych krokach.

Ulotki w MOPS-ie to nie tylko wpadka wizerunkowa "Koalicji Obywatelskiej", ale przede wszystkim skandaliczne naruszenie prawa. Trudno uwierzyć, że kandydatka na radną, która przecież powinna znać kodeks wyborczy, dopuściła się tak rażącego złamania przepisów. Czyżby pani Agnieszka liczyła na pobłażliwość komisji wyborczej lub naiwność wyborców?

Cała sytuacja jest żenującym przykładem arogancji władzy i lekceważenia zasad demokracji. Pozostaje mieć nadzieję, że Państwowa Komisja Wyborcza wyciągnie z tego zdarzenia surowe konsekwencje.

____
Oprac., redaktor Gniadek

Autor tekstu oświadcza, że zamieszczony przez niego komentarz jest prywatną opinią, do której ma prawo zgodnie z art. 54 Konstytucji RP

Jeśli podobał Ci ten materiał i to co robię, możesz wesprzeć moją działalność również w formie wpłaty na https://suppi.pl/gniadeknews 

wtorek, 27 lutego 2024

Wojna na Ukrainie: Czy Polska zrezygnuje z NATO dla Kijowa?

Przywódcy UE i NATO spotykali się w Paryżu w obliczu coraz bardziej napiętej sytuacji na Ukrainie. Premier Słowacji Robert Fico krytykuje brak planu pokojowego i wzywa do rozmów z Rosją. Polska natomiast rozważa wysłanie wojska na Ukrainę, co może oznaczać rezygnację z gwarancji bezpieczeństwa NATO.

Polska na rozdrożu: Wojna z Rosją czy bezpieczeństwo NATO?

26 lutego 2024 r. w Paryżu odbyło się pilne spotkanie przywódców UE i NATO poświęcone wojnie na Ukrainie. Spotkanie zwołano w odpowiedzi na rosnące napięcie na froncie i coraz częstsze ostrzeżenia o możliwości eskalacji konfliktu.

 Premier Słowacji Robert Fico w ostrych słowach skrytykował brak planu pokojowego dla Ukrainy.* "Jeśli mamy ten plan wojenny, wojskowy. Zmiany w zakresie i jakości pomocy dla Ukrainy. Dlaczego nie mamy planu pokojowego? Dlaczego nie zbierzemy grupy prominentnych państw członkowskich, aby rozpocząć rozmowy zarówno z Federacją Rosyjską, jak i z Ukrainą? Nic (takiego - dop.red.) też nie istnieje." - powiedział Fico.

  Polska natomiast rozważa wysłanie na Ukrainę swoich sił zbrojnych. Decyzja ta może oznaczać rezygnację z gwarancji bezpieczeństwa NATO, co stawia Polskę w niezwykle trudnej sytuacji.

Czy Polska jest gotowa do poświęcenia bezpieczeństwa NATO dla Ukrainy? Wygląda na to, że rządzący w Warszawie są gotowi zaryzykować wojnę z Rosją, nawet jeśli oznacza to opuszczenie sojuszu północnoatlantyckiego. Czy to heroizm, głupota, czy może zwykła kalkulacja polityczna? Czas pokaże, jakie będą tego konsekwencje.


*Źródła { Polska zamierza wysłać wojsko na Ukrainę rezygnując z gwarancji bezpieczeństwa NATO }